aktualności klasztoru Zwola wróć

50-lecie „Doktoratu” św. Teresy


Wrzesień 26, 2020

Zegar Opatrzności wybił godzinę Teresy! – powiedział Ojciec święty Paweł VI do Przełożonego Generalnego Karmelitów Bosych po uroczystej liturgii ogłoszenia doktoratu 27 września 1970 roku – Ona to nauczyła nas iść głównym szlakiem na drodze modlitwy i współżycia z Bogiem. Wszystkie inne drogi są tylko ścieżynami o tyle pożytecznymi, o ile naprowadzają na główny szlak. Duch Święty chce, abyśmy powrócili na główną drogę, to jest do modlitwy, łączności z Bogiem, życia wewnętrznego. Taka jest lekcja świętej Teresy, Doktora Kościoła”.

Modlitwa drogą nawrócenia i świętości

Droga świętości, którą św. Teresa ukazuje w swoich pismach, to nic innego jak droga modlitwy. Poprzez modlitwę szukała Jezusa. Poszukiwała Go na kartach Ewangelii, uczyła się patrzeć z miłością na Jego wizerunki, odnalazła Go „obecnego w swoim wnętrzu(por. Ż 3,5). 

Tak długo postępowała na drodze życia duchowego, jak długo była wierna modlitwie. Kiedy zaniedbywała modlitwę wewnętrzną, zaczynała się chwiać i cofać… Dlatego przestrzega, aby ten „kto zaczął praktykować modlitwę myślną, niechaj jej nie porzuca, gdyż to modlitwa jest środkiem, dzięki któremu będzie mógł zawrócić […]” (Ż 8,5).

Bez modlitwy trudno pozostać wiernym Chrystusowi, trudno powrócić na właściwą drogę, trudno zachować niezachwianą wiarę. Dlatego jeżeli nie chcemy być chrześcijanami obojętnymi, „chwiejącymi się na wszystkie strony”, żyjącymi w ciągłym zagrożeniu naszej wiary, nie możemy zadowolić się modlitwą powierzchowną, nie zakorzenioną w osobistej relacji z Bogiem.

Modlitwa jest skutecznym środkiem naszego nawrócenia, jest pewną drogą prowadzącą do zbawienia „[…] przez modlitwę – jeśli dusza w niej wytrwa, pomimo grzechów, pokus i upadków na tysiące sposobów, które demon posuwa – Pan doprowadzi ją w końcu, do portu zbawienia […]” – przypomina św. Teresa (Ż 8,4).

Nawiązywanie przyjaźni z Bogiem

Dla niej być człowiekiem modlitwy to tyle, co być przyjacielem Chrystusa. Historia jej życia, to historia przyjaźni z Jezusem. Jej zdaniem modlitwa nie jest bowiem „niczym innym (…) jak nawiązywaniem relacji przyjaźni, podejmując wielokrotnie nawiązywanie jej sam na sam z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje (por. Ż 8,5). 

Dlatego modlitwa, która jest relacją, spotkaniem z Jezusem, powinna być prosta, szczera i autentyczna, jak spotkanie pomiędzy dwoma przyjaciółmi, którzy doskonale się znają i rozumieją, którzy niczego przed sobą nie ukrywają. „On jest wielce zwolennikiem tego, abyśmy opierały naszą relację z Nim na prawdzie, traktując Go ze szczerością i otwartością” (D 37,4). Na modlitwie mamy z dziecięcą prostotą i szczerością otwierać przed Bogiem nasze serca.

Miłość istotą modlitwy

Taka modlitwa dostępna jest dla każdego. Można ją praktykować w każdym miejscu i czasie. Nie polega bowiem na tym, by „wiele rozmyślać, ale wielce miłować” (4M 1,7). Nie wszystkie osoby są bowiem zdolne do medytacji, „natomiast wszystkie dusze są zdolne z natury do miłowania […]. Wynika z tego, że pożytek duszy nie tkwi w tym, aby wiele rozmyślała, ale w tym, aby wielce miłowała(F 5,2). 

Bóg stworzył człowieka z miłości i powołał go do miłości. Każdy więc może się modlić, niezależnie od wykształcenia, zdolności umysłu, zmęczenia czy choroby. Sama św. Teresa była osobą poważnie schorowaną i cierpiącą. Przez wiele lat przeżywała trudności na modlitwie. Nie przeszkodziło to jej jednak w przeżywaniu głębokiej, osobowej i miłosnej relacji z Bogiem. Jak mówiła, do modlitwy nie potrzeba sił fizycznych, ale jedynie miłości i przyzwyczajenia (por Ż 7,12). 

Aktualność przesłania św. Teresy

Dlatego jej przesłanie o modlitwie ma charakter uniwersalny. Jest skierowane do wszystkich ludzi wszystkich czasów.  Opowiada także na potrzeby i oczekiwania współczesnych ludzi: „A czyż nie jest to znakiem czasu, że mimo rozległych procesów laicyzacji obserwujemy dziś w świecie powszechną potrzebę duchowości, która w znacznej mierze ujawnia się właśnie jako nowy głód modlitwy?” – pisał św. Jan Paweł II  w liście Novo Millennio Ineunte (33). 

Ten głód modlitwy to nic innego jak tęsknota za Bogiem, Bogiem, który jako jedyny jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie niepokoje ludzkiego serca, zaspokoić jego pragnienia i przywrócić poczucie własnej godności.  Stąd też wezwanie do modlitwy, podobnie jak powołanie do świętości, jest powszechne. Jest ono zakorzenione w religijnym zmyśle człowieka…  Bóg stwarzając człowieka zaszczepił w jego sercu pragnienie i tęsknotę za Nim samym. Dlatego niespokojne jest serce nasze dopóki nie spocznie w Bogu…(por. św. Augustyn)

Wszyscy zatem jesteśmy wezwani, aby się modlić, aby być przyjaciółmi Chrystusa. 

Kościół ogłaszając św. Teresę od Jezusa przed 50 laty jako pierwszą kobietę doktorem Kościoła Powszechnego, tym samym potwierdził jej niezwykłą mądrość i charyzmat nauczycielski, „by mogła z tym większym autorytetem wypełniać swe zbawcze posłannictwo w swojej Rodzinie zakonnej, w modlącym się Kościele oraz w świecie poprzez zawsze aktualne orędzie modlitwy(Paweł VI – homilia podczas Mszy św. ogłoszenia doktoratu)

o. Roman Jan od Krzyża OCD


Zachęcamy także do modlitwy dziękczynnej za to, co przekazała całemu Kościołowi św. Teresa z Avila oraz lektury innych artykułów o św. Teresie: